|
Wczesny okres rozbiorowy aż do Kongresu Wiedeńskiego nie przyniósł już zasadniczych zmian w fizjografii Zwierzyńca. Nastąpiły
jednak przesunięcia formalnych granic osady, która została pomniejszona o skrajnie wschodnie fragmenty położone nad Rudawą. Tereny te w okresie Insurekcji Kościuszkowskiej włączone zostały w rozszerzony
system obronny miasta Krakowa, jako tzw. linia okopów, którą następnie Senat krakowski zaakceptował jako nową granicę miasta. Na interesującym nas obszarze w nowych granicach miasta znalazły się kwartały
zawarte między obecnymi ulicami Włóczków - Ujejskiego - Syrokomli - Wąsowicza - Krasińskiego - Kościuszki. Łamana linia czterech pierwszych ulic jest właśnie niezamierzonym upamiętnieniem dawnych okopów kościuszkowskich. Warto jeszcze wspomnieć, iż odcinek ul. Morawskiego w
obecnych granicach VII Dzielnicy - był w czasach Rzeczypospolitej Krakowskiej częścią ul.
Wygody, a wschodni fragment ul. Kościuszki był wówczas końcem ul. Zwierzynieckiej. Pamiątką tego krótkiego epizodu historii - poza
obecnym układem bocznych ulic - była, stojąca niegdyś na początku ul. Włóczków, kapliczka kolumnowa, którą ustawiono
obok szlabanowej rogatki fortecznej. Obecnie można ją oglądać przy ul. Dojazdowej, dokąd przeniesiono ją w ostatnim ćwierćwieczu w wyniku
przebudowy otoczenia Mostu Dębnickiego. Jednym z bardziej zasłużonych rejestratorów w
okresie Wolnego Miasta Krakowa był Józef Brodowski, który pozostawił szereg panoramicznych szkiców różnych fragmentów miasta i jego przedmieść. Dla naszego tematu najważniejszymi rysunkami Brodowskiego
są szkice (wykonane piórkiem na podkładzie ołówkowym) przedstawiające panoramę środkowej i zachodniej części Zwierzyńca, zdjętą od południa. Szczęśliwy los sprawił, iż rysownik udokumentowa
ł wygląd osady i wzgórza salwatorskiego dwa lata przed usypaniem kopca Kościuszki, a więc tuż przed realizacją tej patriotycznej inwestycji, która w konsekwencji miała zmienić w zasadniczy sposób
odwieczną sylwetkę horyzontu w zachodniej części miasta Krakowa. W rysunku tym, wykonanym po koniec października 1818 r., uderza brak zwartych skupień drzew na wzgórzu - są jedynie samotne
egzemplarze (sądząc z sylwetek są to lipy lub może klony?), ponadto widoczne są kępy krzewów (tarnina lub leszczyna?). Przy kaplicy św. Małgorzaty i kościółku salwatorskim rosną pojedyncze stare
drzewa (raczej lipy). Poza tym stoki wzgórza są jakby pozbawione wszelkiej innej roślinności. Wiadomo jednak, iż były użytkowane rolniczo (południowe przez klasztor, północne przez plebana),
więc wczesną jesienią musiały być pokryte ścierniskami, lub były zaorane i zbronowane pod zasiewy. Natomiast najdalszy plan pokazuje kępy starych drzew przy "Dworze pod Lipkami" i zwartą ścianę
drzew Lasu Wolskiego z wieżami klasztoru Kamedułów. Plan najbliższy obejmuje skraj Kępy Zwierzynieckiej z dość wysokimi olchami, wąską plażę piaszczystą i niskie zakrzewienia pobrzeża Wisły. Dodatkiem do czteroczęściowej panoramy jest osobno wykonany wizerunek "Dworku Łowczego"
(z okazałym drzewem iglastym - modrzewiem lub świerkiem), którego nie mógł objąć główny rysunek wykonany z dębnickiego brzegu Wisły.
Niezamierzonym uzupełnieniem (w czasie i przestrzeni) panoramy Brodowskiego jest rysunek piórkiem wykonany kilka lat później z Wawelu przez Łukasza Kozakiewicza . Obejmuje on w
najdalszym planie ten sam fragment Zwierzyńca, jednak plan najbliższy pokazuje dodatkowo wschodni skraj Półwsia: od "Dworku Łowczego" do ujścia Rudawy i browarów. Ujęcie widoku ze znacznie
wzniesionego punktu obserwacyjnego pozwala nam dojrzeć dużą gęstość zabudowy Półwsia, spore zadrzewienie osady i ocenić zmienione proporcje linii horyzontu z nowym jego elementem - bardzo
jeszcze wysmukłą Mogiłą Naczelnika. Warto przypomnieć, iż obie wyżej omówione panoramy Zwierzyńca wykonywane były w stosunkowo krótkim następstwie czasowym (5-12 lat) po jednej z
największych powodzi (1813 r.) notowanych w Krakowie. W treści rysunków trudno znaleźć jakiekolwiek ślady tej wielkiej katastrofy. Odbudowa zniszczeń musiała więc następować w bardzo
szybkim tempie. Nie wykluczone też, iż gęste zadrzewienie Półwsia skutecznie obroniło drewniane domostwa przed uniesieniem przez wysoką wodę. Sporo szczegółowych informacji o fizjografii Półwsia w okresie istnienia W.M.Krakowa przynosi rękopiśmienny plan wykonany w czerwcu 1834 r. przez uczniów
Gimnazjum św.Anny., w którym uwzględniono różne formy pokrycia terenu (uprawy rolne, ogrody, sady, zarośla, piaszczyste plaże). Niedokładny pod względem geodezyjnym plan gimnazjalny - był jednak ważnym
treściowym uzupełnieniem opublikowanego dwa lata później przez Teofila Żebrawskiego Planu Miasta Krakowa w obrębie okopów, który objął siłą rzeczy tylko wschodni
skraj Półwsia z zaznaczeniem sporej wielkości stawu w narożu obecnych ulic Włóczków i Ujejskiego.
Regulacja Wisły miała dla Zwierzyńca zarówno pozytywne jak i negatywne następstwa. Niewątpliwym pozytywem było zabezpieczenie południowych części dzielnicy przed wysokimi stanami wód
Wisły. Poprawie uległ również stan sanitarny i mikroklimat Zwierzyńca, gdyż prowadzone były równolegle roboty kanalizacyjne, a Błonia zostały odwodnione, co poważnie zmniejszyło obszary potencjalnie malarioge
nne.
Ponadto w okresie robót część mieszkańców Zwierzyńca znalazła dobrze płatne zatrudnienie przy robotach ziemnych i transportowych. Negatywy tej inwestycji dla Krakowa i
Zwierzyńca mało interesowały przeciętnego obywatela. Niepowetowaną szkodę wyrządzono historycznej architekturze dzielnicy przez rozdzielenie głębokim wykopem zwartych przedtem
zabudowań klasztornych, przy czym zlikwidowano kilka zabytkowych budynków. Wątpliwą rekompensatą było wybudowanie muru i nowej bramy wjazdowej oraz dość stromego podjazdu wiod
ącego do ulicy Kościuszki. Dla przyrody negatywnym skutkiem było bezpowrotne zniszczenie ukształtowanej przez tysiące lat reliktowej flory i fauny bagiennej Błoń krakowskich, co nastąpiło w
stosunkowo krótkim okresie jednej dekady (1910-1920). Następną konsekwencją włączenia gmin zwierzynieckich do Krakowa była w 1911 r. likwidacja
"kolei rokadowej" i rozplantowanie jej nasypu jako nowej arterii komunikacyjnej (obecna al. Krasińskiego). Umożliwiło to realizację następnych gminnych postulatów, a przede wszystkim przedłu
żenia linii tramwajowej (już jako szerokotorowej) od Mostu Dębnickiego do nowego mostu na Rudawie (pętlę tramwajową przy klasztorze zbudowano dopiero w 1917 r.). Następnie - w wyniku
przesunięcia linii fortyfikacji na zachód - zlikwidowane zostały przez władze wojskowe szańce redutowe na Salwatorze. Opuszczone przez wojsko tereny zostały wykorzystane w 1914 r. dla założenia
ulic Gontyna i Anczyca oraz lokalizacji nowego osiedla willowego Salwator. |