|
Sukces
cywilizacyjny Krakowa, podobnie jak wielu innych starych miast, zasadzał się na atrakcyjnym położeniu geograficznym, zapewniającym z jednej strony bezpieczeństwo, wyżywienie i bliskość surowców, a z drugiej
strony transportowo-komunikacyjną łączność ze światem. Te warunki spełniał rejon obfitujący w skaliste wapienne wzgórza, urodzajne gleby i sieć cieków wodnych, położony nad Wisłą z jej lokalnymi dopływami:
Rudawą, Wilgą, Prądnikiem i Dłubnią. Nic dziwnego więc, że obszar ten był najwcześniej zasiedlony w naszym kraju przez stałych mieszkańców i że stwierdzono na nim ciągłość osadniczą od neolitu do czasów
nowożytnych.
Zwierzyniec - chociaż pozbawiony aż takich walorów, jakie przypisujemy Wawelowi - mógł jednak stać się satelitarną osadą głównego grodu i szansę tę wykorzystał lepiej, niż wzgórza Podgórza i Tyńca.
Jednak jeszcze w okresie plemiennym i za rządów pierwszych Piastów - rolę przystanku na śląskim kierunku komunikacyjnym spełniał raczej Tyniec. W sytuacji, gdy w drodze na Śląsk trzeba było pokonywać liczne rozlewiska i bagna po obu stronach
Wisły - o wyborze trasy decydował zapewne krótszy jej odcinek dzielący Wawel od wzgórz pychowicko-tynieckich. Ale trasa zwierzyniecka w drodze na Śląsk miała jednak wybitne walory na dłu
ższym dystansie, a mianowicie nie zmuszała do przekraczania karpackich dopływów Wisły (Skawinka, Skawa, Soła), co - szczególnie w czasie roztopów i powodzi - stwarzało duże utrudnienia. W okresie, gdy
główny nurt Wisły prowadził od Skał Twardowskiego i cypla salwatorskiego w kierunku Kawiorów i Piasku - objazd wielkiego meandru Wisły z Wawelu wymagał poważnego nadłożenia drogi - łukiem o dużym
promieniu przebiegającym przez wzniesiony, a więc suchy, obszar dzisiejszych Bronowic. Dosk
onałym pomysłem było przecięcie tego łuku cięciwą grobli łączącej najbardziej suche miejsca
na trasie od Bramy Wiślnej do Salwatora. Realizacja tego projektu (około połowy XIII w.) łączyła się z dwoma dodatkowymi korzyściami: nastąpiło przyśpieszenie spławu drewna na odcinku od Salwatora
do portu u podnóża Wawelu oraz powstała możliwość wykorzystania wód Rudawy do napełniania rurmusa (wodociągu) miejskiego oraz fosy obronnej, a po drodze także do poruszania licznych m
łynów przemysłowych. Główny nurt Rudawy (zwany Niecieczą) wpuszczono do dawnego koryta Wisły, od którego przekopywano kolejne młynówki odchodzące w pożądanych kierunkach (jedną z nich
była młynówka norbertańska, poruszająca tartak klasztorny, wykonana na koszt miasta w 1375 r.).  Pełne wykorzystanie nowego - zwierzynieckiego - szlaku śląskiego wymagało jeszcze małej inwestycji: wybudowania mostu na nowym korycie Rudawy, co
jednak było znacznie łatwiejsze, tańsze i trwalsze niż mosty stawiane na znacznie szerszej i głębszej Wiśle. Brak dokładnej dokumentacji historycznej tych wszystkich wczesnośredniowiecznych dokonań
hydrotechnicznych. W dużym stopniu opieramy się na dedukcji i nielicznych wzmiankach zawartych np. w dokumentach sądowych, z których wynika, iż klasztor Karmelitów ("Na Piasku") wybudowany został na łasze
piaszczystej pobrzeża Wisły, za Bramą Szewską rozciągały się nadwiślańskie pastwiska, a w pobliżu nich także osada "Pobrzeże". Również nazwa Bramy Wiślnej jest w tej mierze bardzo znacząca.
O pozytywnych skutkach ekonomicznych tej piastowskiej inwestycji dla Zwierzyńca i jego mieszkańców nie trzeba przekonywać. Skrócenie koryta Wisły włączyło do zwierzynieckiego lewobrzeża
"dębnickie" tereny pastwiskowe, nazwane później Błoniami, a starorzecza można było wykorzystać jako kaskadową serię stawów rybnych okresowo zasilanych wodą młynówki klasztornej. Obszar poło
żony między groblą komunikacyjną a stawami i Błoniami (przyszłe Półwsie Zwierzynieckie) stopniowo zabudowywano i zakładano warzywniki oraz sady. Trwała zabudowa nie miała tu jednak racji bytu z
powodu permanentnego zagrożenia powodziowego. Bardziej trwałe budynki, także murowane, budowano dopiero później, na bezpieczniejszym gruncie podnóży wawelskich.
Najmniej konkretnych informacji mamy o warunkach przyrodniczo-klimatycznych Zwierzyńca okresu wczesnopiastowskiego. Przez analogię do innych obszarów Europy środkowej można
przypuszczać, iż lokalny klimat od wieku X do XII był na tyle łagodny, iż możliwa była na Garbie Tenczyńskim np. uprawa winorośli i brzoskwiń, o czym mogłyby świadczyć stare nazwy topograficzne
(Winnica, Winna Góra, Brzoskwinia), których nie brakuje w najbliższym otoczeniu Zwierzyńca. Później nastała tzw. mała epoka lodowa, która spowodowała m.in. zanik upraw roślin południowych. Trwała
ona - z małymi fluktuacjami - do pierwszej dekady XIX w. Od tego czasu średnia temperatura roku w naszym rejonie stale wzrasta. |