|
W okresie rozbiorów w latach dziewięćdziesiątych Kościuszko na Półwsiu usypać kazał fortyfikacje, zaś do jego oddziałów za
zgodą ksieni poszli chłopi ze Zwierzyńca i Półwsia, wyposażeni w kosy i prowiant. Zwierzyniec ucierpiał od wojsk polskich, rosyjskich, austriackich i pruskich, gdy te wkraczały do miasta. Mimo tych
niespokojnych czasów posiadamy przekazy o istnieniu już wówczas szkoły klasztornej, która miała się mieścić u ujścia Młynówki do Wisły. W roku 1808 został wystawiony akt erekcyjny, który istnienie szkoły
de jure
potwierdzał, a dostawała ona nowe zabudowania, które jako zakład Albertynów, a następnie Spółdzielnia "Robotnik" i hurtownia "Cymes" przetrwały do dziś. W roku 1813, w ramach odwrotu spod Moskwy
rozłożyły się na Błoniach zwierzynieckich wojska Księcia Józefa Poniatowskiego w liczbie ok. 5 tys. ludzi. Książę Józef zatrzymał się zaś w tzw. Dworku Pod Lipkami przy ul. noszącej dziś jego imię. W okresie Wolnego Miasta Krakowa
zaistniały pewne możliwości swobód narodowych, co podchwycili spontanicznie Krakowianie, budując w latach 1821-23, na wzór prastarych mogił prehistorycznych, kopiec wysokości 34 metrów, poświęcony pamięci
Tadeusza Kościuszki. Żaden z kopców krakowskich nie ma do dzisiaj większych rozmiarów.
Likwidacja Wolnego Miasta i włączenie Krakowa do Galicji rychło zaznaczyła się wprowadzeniem dużych zmian właśnie na Zwierzyńcu. W powstałych jeszcze w 1845 r. austriackich planach silnego
ufortyfikowania Krakowa, teren naszej dzielnicy zajmował bardzo ważną pozycję. Począwszy od 1849 r. przez niespełna 40 lat wybudowano m.in.: olbrzymią fortecę wokół Kopca Kościuszki i prowadzącą do niej
grzbietową drogę strategiczną z "Diabelskim Mostem" (obecna Aleja Waszyngtona), nieco mniejsze forty w rejonie Chełmu, Bielan (obecne obserwatorium astronomiczne) i
Olszanicy oraz kilkanaście innych obiektów przy ul. Ks.Józefa, Królowej Jadwigi i w Lesie Wolskim. Wykonano też zespoły szańców redutowych na początku wzgórza salwatorskiego (teraz są tu ulice Gontyna i Anczyca) oraz między
obecnymi ulicami Syrokomli, Morawskiego i Wąsowicza. Najpóźniej (1878-87) powstał nasyp fortecznej kolei rokadowej (Al. Krasińskiego) i Most Dębnicki. Austriacy uszanowali pamięć o bł.
Bronisławie i w miejsce zburzonej 150-letniej kapliczki pobudowali wg projektu F.Księżarskiego nową, w stylu neogotyckim, do której wierni mieli zagwarantowany dostęp. Fort "Kościuszko" mieścił duże
koszary, w których stacjonowało 700-800 żołnierzy i oficerów. Wojsko stanowiło ważny komponent w społeczeństwie Zwierzyńca i Półwsia. Warto przy tym nadmienić fakt, że w Monarchii
Austro-Węgierskiej służyło się we wojsku w rejonie, z którego żołnierz pochodził. Stąd bliższa więź formacji wojskowych z miejscową ludnością i akceptacja. Na iluż to zdjęciach rodzinnych występują
artylerzyści z Fortu "Kościuszko"!
Rzut oka na schematyczną mapę ufortyfikowanego Krakowa przekonuje, iż ze wszystkich obecnych dzielnic miasta - właśnie Zwierzyniec został obdarzony
największą porcją austriackiej zabudowy militarnej. Działaniom budowlanym zaborców towarzyszyły restrykcyjne zarządzenia prawno-administracyjne, z których najbardziej uciążliwym i hamującym rozwój
urbanistyczny przedmieść, był t.zw. rewers demolacyjny. Właściciele posesji położonych na przedpolu fortyfikacji musieli podpisywać zobowiązania, iż domy wyższe niż parterowe rozbiorą na swój koszt na
każde żądanie władz wojskowych. W praktyce przepis ten uniemożliwiał stawianie budynków wielokondygnacyjnych, a w każdym razie było to połączone z wielkim ryzykiem inwestora. Dopiero na
przełomie wieków niektórzy właściciele stawiali trójkondygnacyjne budynki frontowe, lub budowali wysokie oficyny zachowując parterowy budynek frontowy (kilka takich reliktów owej epoki przetrwało
jeszcze przy ul.Kościuszki). Stulecie od utraty niepodległości do schyłku XIX w. odnotować możemy jako okres pogłębiającej
się izolacji dawnego Zwierzyńca od macierzystego miasta. Zachodnia linia okopów - jeszcze w okresie Insurekcji Kościuszkowskiej - odcięła skutecznie wschodnie krańce Półwsia Zwierzynieckiego od
reszty osady, a późniejsze utworzenie Festung Krakau
przez zaborcze władze austriackie utrwaliło jeszcze bardziej tę separację, czego materialnym objawem były wały fortecznej kolei rokadowej
przebiegającej kilkadziesiąt metrów na zachód od ujścia starej Rudawy do Wisły. Obok uciążliwego obowiązku posiadania przepustki uprawniającej mieszkańców Zwierzyńca do przekroczenia rogatki i
bram fortecznych miasta Krakowa (i vice versa
!), nad przedmieściem ciążył wspomniany rewers demolacyjny hamujący i opóźniający urbanizację. Tak więc cywilizacja zatrzymana została na wale
fortecznym, niespełna kilometr od Rynku. Tu kończyła się kanalizacja miejska, przewody gazowe i oświetlenie ulic, do tego miejsca doprowadzono linię wąskotorowego tramwaju elektrycznego. Nic
więc dziwnego, iż podstawowym warunkiem włączenia obu części dawnego Zwierzyńca do Krakowa była fizyczna likwidacja wału fortecznego i zmiany formalnych przepisów dotyczących budownictwa
na jego przedpolu. Z tego zdawały sobie dobrze sprawę obie strony, które zasiadły do pertraktacji:
zarówno Magistrat krakowski jak i Rady obu gmin zwierzynieckich. |
|